godz: 21:26 data: 2011.01.24

Zwykły wpis

Dzisiaj był mój koncert w nocy. Wstałem i zacząłem śpiewać. Za chwilę wszyscy mnie słuchali, wszyscy prócz Zuzanki. Ona ma mocny sen i nic sobie nie robiła z tego, że krzyczę co sił. Potem tatuś z mamusią hysiali mnie na zmianę. Ale swoje zaśpiewać musiałem, godzinę się zeszło 🙂
Rano zjadłem śniadanie, mama zmieniła mi pieluszkę. Tatuś zajmował się Zuzią bo za chwilę mieliśmy jechać do babci i dziadka na „Stok”. No ale wyprawa chwilę trwa… A to zmienić pieluszkę, a to ubrać, Zuzi ząbki umyć, spakować torbę – nasz niezbędniki, w końcu założyć kombinezon, czapkę i szalik. Potem to już tylko przyjemności – leżaczek i brum brum. Tata pojechał do pracy, zostaliśmy u babci z mamą. Zuzik poszedł z dziadkiem na saneczki. Ja się wyspałem i potem zjadłem podwieczorek i obiadek. Byłem grzeczny – chłopak na medal.

Ooo wrócił tata i do domku. Później kąpiel z pachnącym mydełkiem w płynie Oilatum. Myju myju oczka, pupka, brzuszek, nos i znów to ubieranie… ech tego to nie lubię. Dupkę mi wysmarowali Sudocream’em, biała jak u niedźwiedzia polarnego 🙂 w sumie to nie jestem pawian, niech tam będzie. Teraz TO, co tygrysy lubią najbardziej. Mój cycuś, cieplutkie, słodziutkie, pyszne mleczko, mniaaaaaaaam.

Idę lulać, papa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s