godz: 06:22 data: 2011.02.18

Zwykły wpis

Hello,

Wczoraj byłem trochę zaskoczony obrotem sytuacji, przygotowałem się do kąpania, a tu mamunia i tatuś ubierają mnie w kombinezon i zamiast wrzucić do wanny,  pojechaliśmy na wizytę do pana doktorka. Ciemno już było na dworze gdy wskakiwaliśmy do samochodu. Darłem się no bo po kiego (grzyba) po nocy po lekarzach jeździć ? Czasem to nawet swoich starych nie rozumiem. Ubrać się, żeby za chwilę się rozebrać i znów ubierać – przyznacie sami, że głupiego robota.

No ale do rzeczy. Lekarz mnie zbadał, poprawy brak.Nic się złego w sumie nie dzieje ale ten kaszel mnie drażni.  Coś tam burknął o syropie na odkrztuszanie i tym się skończyła cała wizyta. Nie omieszkałem na wejściu do przychodni dać znać, że jestem a po wizycie pożegnać wszystkich donośnym krzykiem. W sumie to niech wiedzą, kim jestem 😛

Potem biegusiem do samochodu, do domu i do wanny… plum, plum i do łóżeczka. Reszty chyba nie muszę pisać bo widać na zdjęciu.

Kimono, więc

Ciiiiiiiiiiiiii

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s