godz: 19:05 data: 2011.02.21

Zwykły wpis

Hello,

Weekend minął pod znakiem choroby, wszystkich nas nieźle pozamiatało. Nawet tatuś się rozłożył. Przyjechała babcia Marzenka i trochę się pobawiliśmy. Wczoraj był też dziadek Piotrek, później pojechali do Warszawy.

Tatuś zabrał Zuzię na saneczki, ja jeszcze zostałem w domu z mamusią bo bałem się, żeby mi się nie pogorszyło. Kaszel mi trochę przechodzi i jutro ma przyjechać znów pan doktor na kontrolę. Ech jak nieprzyjemnie jest chorować… Zamiast wyjść troszkę na spacerek, to tylko leżenie w łóżku, strasznie to nudne.

Najważniejsze, że już niedługo zrobi się ciepło i lecimy na wakacje… hmmmm aż się gęba cieszy na sam widok gorącego słoneczka, lazurowej wody w brodziku. Pewnie drinka nie dadzą się jeszcze napić ale może jakieś jabłko chociaż się opindoli pod parasolką albo na ręczniczku 😀 Jeszcze tylko marzec, kwiecień i kawałek maja, och co to będzie za szał.

Zapomniałem Wam napisać, ostatnio mama mnie wzięła do umycia mojej zgrabnej dupeczki a ja ją olałem ciepłym moczem. No co ? Każdemu może się zdarzyć, he he – jak to mówią najstarsi górale, „z pindorkiem nie ma żartów”, przy czym używają bardziej wyszukanych epitetów.

Idę się kąpać, narka ziomki ! 😛

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s