godz: 09:13 data: 2011.03.24

Zwykły wpis

Hej,

Obudziła mnie Zuzia, przybiegła z samego rana, powitała mnie „dzień dobly blatu”. Po czym zadała mi pytanie, czy moglibyśmy pisać blog razem. Zawsze łapie mnie za ręce i chce się bawić a ja prócz wyrzucania nóg i rąk gdzie popadnie, nic więcej nie umiem.Na początku pomyślałem, że to przecież mój dziennik i nawet nie ma o czym mówić. Ale teraz na spokojnie, jak ochłonąłem, myślę  sobie – a może to nie jest taki głupi pomysł ?

Będę mógł wszystkim pisać, co u nas słychać, Zuzia ma wiele pomysłów, zna już trochę tego świata. Używa śmiesznych zwrotów i słów, będzie niezła frajda i „kupa śmiechu”. Więc najprawdopodobniej będziemy pisać ten dziennik razem.

W domu prawie jak w bajce, w bajce o Śwince Peppie. Jest Świnka Peppa (Zuzia), George (pl. Jacek, czyli ja), tata świnka i mama świnka. Zuzia biega i woła „Dżordż kaman”.

Dzisiaj byłem u lekarza na wizycie, która zakończyła się strzałem w tyłek 😦 ważeniem i mierzeniem. Zastrzyk zniosłem bardzo dzielnie, jak zawsze… Rosnę jak na drożdżach (co to są drożdże ??). 7 centymetrów od ostatniej wizyty, to dużo, prawda ?

Wrzucam Wam zdjęcie Zuzi, z porannego smażenia jajek. Tatuś starał się przetłumaczyć, że siedzenie na blacie kuchennym podczas tej czynności jest dość niebezpieczne. Zuzia miała troszkę odmienne zdanie na ten temat, no i ryk. Po chwili z pełną profeską odbyła się sesja fotograficzna ze łzami w oczach.

Pozdrawiam,

Jędrek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s