godz: 08:55 data: 2011.04.06

Zwykły wpis

Cześć,

Ostatnio zapomniałem napisać, że umiem zrobić już „beczkę” – z brzuszka na plecki. Turlam się na prawo i na lewo, trochę jeszcze niemrawo ale na pewno nauczę się szybko 😀

Poniedziałkowy dzień mijał pod znakiem zapytania, czy Zuzia dostanie się do przedszkola ? Ale niestety, znalazła się na liście dzieci, które nie zostały zakwalifikowane. Nie wiem, czy to jest śmieszne, tragiczne, czy normalne ale biorąc pod uwagę fakt, że o kolejności przyjęć decydują dość dziwne czynniki: w pierwszej kolejności rodzice samotnie wychowujący dzieci, potem niepełnosprawni a na końcu rodziny zastępcze. Po przydzieleniu miejsc dla dzieci spełniających powyższe założenia, nie ma już miejsca dla „normalnych” rodzin.

I tu pojawia się pytanie… Jak zrobić, żeby było dobrze. Przecież mamusia wróci za niedługo do pracy, tatuś cały czas pracuje, Zuzia ma z rocznika 3 latka, więc chcąc nie chcąc powinna już iść od września do przedszkola. Trzeba będzie coś z tym zrobić 😉

Choć jestem dopiero 3 miesiące na świecie, nie da się ukryć, że wszystko załatwiają znajomości – okrutna to prawda ale najprawdziwsza prawda.

W nocy pić mi się chciało, jak nigdy. Przyczepiłem się jak mały miś koala do mamy i wyssałem chyba całe mleczko 😛 Tylko poczułem, że mama chce się ruszyć, od razu podnosiłem rękę na znak liberum veto 🙂 Także przyczyniłem się w bezpośredni sposób do tego, aby mamusia była dzisiaj wypoczęta, jak nigdy, świeża i rześka 😉

Odezwę się już niedługo bo tymczasem… jedziemy wózem do babci.

Pa pa !

Advertisements

One response »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s