godz: 20:33 data: 2011.04.10

Zwykły wpis

Witajcie,

Coś ta pogoda nie jest zbyt łaskawa, płata figle w postaci silnego wiatru, który w niektórych momentach zapiera dech w piersiach.

Wczoraj tata pojechał z kolegami na paintball do Borkowa. Miał wrócić na obiad ale pozostało tylko „miał”… Potem przyszła do nas babcia Marzenka i chwilkę się pobawiliśmy.

Dziś za to zaliczony krótki spacer, potem obiadek i lulanko. Zaraz jak się obudziliśmy, a nie trwało to wieczność, tatuś zabrał Zuzankę do cyrku. Namiot jest rozbity zaraz obok naszego domku, więc potrzebowali tylko chwili aby być już w środku. To oczywiście sama teoria – gdzie jeszcze bilety 🙂 A no właśnie – 40 PLN i pytanie, jak długo Zuzia wytrzyma w cyrku oglądając występy akrobatów i zwierzątek. Jak się okazało, lipa jakich mało – pijani goście z obsługi, od których „waliło” gorzałą, krótkie, mało ciekawe spektakle i te super dodatki (prawie) za darmo – przejazd kucykiem (30 sek.) 10 zł, balon 35 zł, popcorn… już nie pamiętam. Zuzia z tatą spotkali Adama – kolegę tatusia z pracy i jego synka Kacperka. No cóż, musieli siedzieć i się zanudzać tymi drętwymi pokazami. Jak nie mały wąż z wyciętymi zębami jadowymi, to śmierdzące koniki biegające, jak pan rozkaże… ech szkoda słów.

Teraz już wykąpani, najedzeni do syta, lecimy do swoich łóżeczek,

Dobrej nocy ! pa pa

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s