godz: 8:15 data: 2011.04.19

Zwykły wpis

Hello,

Wczoraj pojechaliśmy z mamą na Stok do babci i dziadka. Tata leciał do pracy na piechotę – sam chciał 😉 Potem parę minut po 18-tej spotkaliśmy się wszyscy w domu, gdzie Zuzia odprawiła swój „koncert życzeń”. Nie chciała się wykąpać, potem zjeść kolacji a na koniec „padła jak kawka” na swoim łożu. Tata nie zdążył jej nawet dokończyć bajki o „Kocie w butach” – Zuzia śpi. Ja zająłem się swoją kolację i też nie wiem, kiedy zasnąłem. Zapomniałem napisać wczoraj, że zostałem smakoszem chrupka kukurydzianego zwanego Flipsem 🙂

Dzisiaj, jak tylko otworzyliśmy swoje zaspane oczy okazało się, że nie ma taty, nie ma roweru, kasku, butów. To był znak, że pojechał na rowerową przejażdżkę (ale o 6:50?). Chłop oszalał 😀 O 8 był już jednak z powrotem…

Na śniadanie – sok ze świeżo wyciśniętych owoców, można by napisać, że ze świeżych owoców i warzyw no ale czy tak jest ? Wiec trzymajmy się wersji, że owoce były świeżo co wyciśnięte J Marchewka, jabłuszko, ananas i cytryna – mniammmm.

Teraz już siedzimy z mamą w domu, tata pojechał do pracy 😦

Później mamy jeszcze wyskoczyć na spacerek,

Pójdę jeszcze polulać troszkę…

PA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s