godz: 12:36 data: 2011.06.07

Zwykły wpis

Hej, Czas bardzo szybko leci, to już 5 miesiąc mojego żywota na tym śmiesznym i bardzo interesującym świecie. Rosnę bardzo intensywnie i na długość i na szerokość. Ostatnio zrobiłem ogromne postępy, prócz ukazania swych dwóch zębów ostrych jak brzytwa, umiem zrobić sztuczkę, której nie powstydziłby się żaden akrobata. To jakbym nie miał kości, taki gumi-żelek 😀 Leżę na plecach i gryzę sobie paluszki, oczywiście nie u rąk, tylko u nóg. Wszyscy się śmieją, może i wygląda to trochę komicznie ale jaka to super zabawa. Prócz tego chwytam wszystko co znajdzie się w zasięgu rąk. Pozycja na plecach chyba zaraz przejdzie do lamusa, pewnie zostanie tylko do spania. Świat wtedy staje się bardzo atrakcyjny a możliwość przeturlania się na brzuch sprawia, że mogę obserwować wszystko dokoła. Jak tylko coś wpadnie w moje łapska, od razu muszę zbadać buzią – każda grzechotka, miś, czy piłeczka wędruje od razu do ust. A wtedy marny żywot tych zabawek – pogryzione i oślinione 😛

Zuzia po powrocie do domu zachowuje się tak, jakby jedzenia nigdy na oczy nie widziała. Wszystko zaczęło się już na lotnisku w Turcji, gdzie spałaszowała kanapkę z kurczakiem, potem frytki, naleśnik, potem już w samym samolocie – bułka z kiełbasą „żywiecką” zagryziona wafelkiem czekoladowym. A teraz to już z górki – jajeczka, parowaczki, śledzie 😉 i wszystko w przerwach między śniadaniem, obiadem i kolacją. Chyba dupka jej trochę odżyła po kilku dniach Ramadanu.

pa pa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s