godz: 10:00 data: 2011.06.09

Zwykły wpis

Cześć,

Uff, trochę oddechu od tych upałów. Temperatura zdecydowanie niższa, niż choćby jeszcze wczoraj ale nadal duszno co najmniej, jak w Turcji. Bardzo to męczące i nie da się spać normalnie, bo co chwilę się przebudzam cały zlany potem.

Wczoraj tata przyjechał z pracy trochę wcześniej, więc był jeszcze czas na wariacje 😉 Razem z Zuzią uwielbiamy się „kokosić” 😀 Wcześniej z mamą byliśmy w sklepie na drobnych zakupach.

Śniadanko zjedzone, zupka koperkowa bulgocze na kuchni, na drugie danie żeberko w sosie z ziemniaczkami. Oczywiście nic dla mnie. Ja muszę zadowolić się gotowaną marchewką albo jabłkiem. Wczoraj zjadłem truskawkę 😀 Tak tylko dla sprawdzenia, czy mam uczulenie – gdzieżby tam 😉 Nic mnie nie ruszyło, ani jednej czerwonej krosteczki. Do tego paradoks tej truskawki polegał na tym, że była zarazem słodka ale też kwaśna 🙂 Taka dziwna ta roślinka. Najpierw smakuje cukierkowo, potem wykrzywia buzię 😛 Zuzia pałaszowała jedną z drugą, tylko się „uszy trzęsły”.

Dziś powtórka z rozrywki – tata do pracy, my z mamą w domu. Jak tylko nie będzie padał deszcz, to polecimy na spacerek, póki co trzeba się zdrzemnąć chwilę, co by nie marudzić 😉

Pozdro !

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s