godz: 14:50 data: 2011.06.18

Zwykły wpis

Hej,

Dzisiaj pogoda płata figle, raz pada, raz świeci słońce ale niezmiennie, cały czas okrutna duchota. Aż nie da się normalnie funkcjonować.

Tata miał jechać z Zuzią na rower wziąć udział w przejeździe po kieleckich ulicach z Mają Włoszczowską i jej teamem. Ale niestety ma kaszel i „kipę po pas” i nic z tego nie wyszło. Tata pojechał sam. Z tego co wiem miała być fajna impreza, festyn rodzinny na stadionie leśnym.

Zapomniałem ostatnio napisać, że Zuzia chodzi spać bez pieluchy. Oczywiście różnie to wygląda z siusianiem pod siebie ale do wszystkiego trzeba w życiu dorosnąć. Musi minąć jakiś czas a wszystko się wyklaruje 😉 Póki co, ja nie mam takich problemów – pielucha ma być i już 😀

Teraz właśnie leżymy sobie z tatą i redagujemy naszego bloga. Wcinamy paluszki „Beskidzkie” – delikatesowe i ja mówię co pisać, tata klika. Potem mamy jechać na ślub do kościoła na Karczówce, musimy się wypasować i wystroić 😉

PA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s