godz: 18:39 data: 2011.09.05

Zwykły wpis

Czeeeeeeeeeeeeeeeść!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zapomniałem na śmierć… z góry przepraszam, zaraz wszystko uaktualnię 😉

Zacznijmy może od początku, a raczej od końca, czyli naszych wakacjach w domku w Polańczyku. Jeśli można by napisać krótko o tym, co tam się działo, to chyba „rewelacja” byłaby najlepszym określeniem. Na początku, nim jeszcze streszczę co się tam działo, pozdrawiamy (razem z Zuzią): wujka Antoszka, ciocię Sylwię i Klaudię 😉

Super widoki, wystrzelona w 30-tkę pogoda, zero deszczu, no i Solina 😀

A tera więcej szczegółów. Mieścina może nie jest położona w rejonie wysokich gór ale swój klimat ma. Rozpiętość wiekowa tubylców – od 0 do 100 lat 😉 Oczywiście w związku z licznymi ośrodkami „leczniczymi”, było trochę osób starszych ale o dziwo najwięcej w podobnym wieku do rodziców i też z dzieciakami, co jak nie trudno się domyślić, było pierwszym tematem „na zaczepkę” 😉

Wszędzie było naprawdę blisko, trudności mogły sprawiać tylko co krok wyrastające górki i pagórki. I jeszcze dwie wiadomości: dobra i zła – zero komarów, za to tuziny os. Brzęczały dosłownie wszędzie. Leciały do wszystkiego co słodkie i pachnące do tego stopnia, że można było je połknąć wraz z napojem. Także jak nie urok, to sraczka 🙂 Razem z Zuzią nawiązaliśmy kontakty z innymi wczasowiczami. Już następnego dnia po przyjeździe, dziewczyny nosiły mnie na rękach, brykałem po zielonej trawce a od czasu do czasu jadłem piach i kąpałem się w zielonej i czerwonej misce 😉

Zuza odnalazła się w Bieszczadach, jak nigdzie 😉 Huśtawki, piaskownica, latanie na bosaka po porannej rosie i kąpanie w jeziorze. Dopełnieniem tego opisu jest jeszcze „hello kity” i „banan” – czyli kolorowe lody, które znikały z lodówki każdego dnia 😉

Rodzice też się nieźle spisali, wieczorami oczywiście grill – zakrapiany kolorowymi… przekąskami. Nie mam na myśli ketchupu i musztardy 😉 Były też wariacje w postaci dyskotek – dla dzieci, a potem dla starszej młodzieży 😉

Byliśmy na kolejce wąskotorowej w Majdanie – chała i kicz, nie polecamy. Za to rowery wodne – rewelacja 😀 Ceny nie były zbyt rewelacyjne, dlatego trzeba było nieźle pedałować, co by zwiedzić chociaż drugi brzeg. A kawałek jednak był…

No ale wszystko co dobre, szybko się kończy. Przyszedł czas powrotu i wieczorem wyruszyliśmy do domku. Nim się obudziliśmy z Zuzanką, wjeżdżaliśmy już do znajomego nam garażu.

Z dniem 1.09 poszedłem nie gdzie indziej, jak do żłobka. Oczywiście po powrocie, a byłem tylko 4 godziny, rozdzwoniły się telefony od babć i dziadków z pytaniami – „no i jak tam było”. Ale przecież nikt nic nie wie, prócz mnie. Pani zabrała mnie na ręce, pierdyknęła drzwiami i tyle mnie widzieli. Mama płakała, widziałem katem oka.

Ja płakałem jak później ją zobaczyłem, bo się stęskniłem okrutnie. Był też tata. Z resztą następnego dnia zawiózł mnie sam 😉 Przynajmniej nie było płaczu, tylko „będę po Ciebie o 12-tej”, narka, narka i koniec 😛 Bez zbędnych szopek 😉 Dostałem plasterek z imieniem i nazwiskiem, pani zaznaczyła, że mają mówić do mnie Jędrek a nie Andrzej 😉

Wczoraj dostałem mały katar i nici z dzisiejszego pobytu w żłobku 😛 Ale co ma wisieć…

A z innej beczki tata kupił mamie rower – pięknego biało-niebieskiego Giant’a. Pomału zaszczepia w mamie bakcyla na wycieczki rowerowe. Za to tata oszalał, tylko ten rower i rower. Rano wyrusza sam, popołudniu z Zuzią i wujkiem Krzyśkiem. I tak wykręcił w poprzednim tygodniu 240 km 😉 No urlop miał w końcu. Byli też na dwóch turniejach Vive z Zuzią. Moja siostra ma nowego kolegę – włochaty, brązowy stwór z białymi kłami i wielką grzywą. Zwie się „kielecki dzik – Kiełek”. Ma z nim zdjęcie i dostała też pocztówkę. Prócz tego na każdym meczu leci „piątka, „żółwik” i przytulanie 😉

Co jeszcze, z większych osiągnięć? Kolejny ząb świeci się diamentowym blaskiem. Tym razem dwójka z lewej mańki u góry. A i z siadaniem nie mam już żadnych problemów.

To chyba tyle z ostatnich dwóch tygodni. Wiele się działo ale nie sposób wszystkiego napisać, bo i nie pamiętam 😉 Zdjęcie z Polańczyka w koszulce „SYNECZEK PREZESA” 😉

Pozdro !

Jędrek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s