godz: 14:40 data: 2011.10.26

Zwykły wpis

Hej !

Właśnie wróciłem ze żłobka, siadam przed lapkiem i atakuję co słychać 😀

Muszę się z Wami podzielić pewną bardzo śmieszną historią 😉 Nie zacznę od „za górami za lasami…” tylko od tego, że incydent dotyczy wczorajszego dnia, ściślej – samego poranka, godziny 6:00.

Jak to zwykle bywa, Zuza, kiedy się odkopie spod cieplutkiej pierzynki, a chłód budzi ją ze snu, biegnie się przytulić do taty. I tutaj nie ma znaczenia, czy godzina punkt północ, czy koło czwartej. I właśnie wczoraj miał miejsce ten sam schemat. No ale,  że mama wstaje do pracy kilka minut po 6-tej, idzie się umyć i pomalować, to nie chcąc obudzić Zuzuni swoim krzątaniem, przenosi ją do pokoju, do Zuziowego łóżka. No więc wzięła swoją córeczkę na ręce, położyła, przykryła, drzwi domknęła i poszła się malować. Nie minęło 30 sekund, jak po cichutku drzwi się otwierają i słuchać bose stópki – tup, tup, tup… przez cały pokój i już Zuzunia leży znów z tatą w łóżku 😀 he he i takie właśnie są historie o 6-tej rano w domu Paciorków.

A teraz z innej beczki. Rodzice uczyli Zuzankę robić „terefere ku-ku”. Sztuka jest, że hej!, próbowałem sam ale nie umiem i już 😛 Dla niektórych pewnie to banalna sprawa ale… jak tu połączyć dwie dłonie tak, żeby jeden kciuk dotykał małego paluszka a drugi natomiast, spoczywał na nosie i to jeszcze swoim 😀 I w takim układzie machamy sobie paluszkami 🙂

Jedna z prób połączenia palców w terefere – na zdjęciu 😉

Pozdrawiamy !

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s