godz: 16:04 data: 2011.11.08

Zwykły wpis

Cześć,

Wczoraj nastała chwila, na którą czekało wiele osób. Jedni liczyli dni, inni godziny, no i stało się… 4 pierwsze kroki w moim wykonaniu sprawiły, że mama z tatą spojrzeli na siebie i zaczęli bić brawo. Za moment do ich duetu dołączyła Zuza i „kosi-kosi” robili już w trójkę. A żeby tego wszystkiego nie było dość, sam sobie też kosiałem. No i takim właśnie sposobem, „pierwsze koty za płoty”. Nie wiem, kiedy będzie następny raz abym mógł zaprezentować swoje umiejętności – chyba niedługo 😉

Z tego właśnie tytułu zaczynamy inny rozdział bajki, czyli zakładanie butów… Pierwsze kroki nie wyglądają zbyt elegancko a już na pewno nie przypominają „Jeziora łabędziego” ale na wszystko przyjdzie czas.

Jedno jest pewne, gdyby dziś któryś ze znanych reżyserów amerykańskich Westernów, szukał prawdziwego kowboja, to otrzymałbym tą robotę od razu. Takiej postawy, jaką przyjmuję gdy wstaję, nie powstydziłby się nawet Clint Eastwood 😀 Szeroko rozstawione nogi, lekko ugięte kolana, spokojne chybotanie się na nogach i ta niepewność na twarzy – kiedy chwycę za swojego… kolta 😉 albo puszczę bąka 😛

Pozdrawiam 😉

Reklamy

One response »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s