godz: 13:56 data: 2011.12.06

Zwykły wpis

Hejka,

Z tej strony Zuzia. Pierwsze pytanie – czy przyszedł do Was ten brodaty grubasek w czerwonym kombinezonie ? U mnie był i nawet zostawił to, co chciałam zawsze dostać. Czerwony, piękny zegarek z Hello Kitty. Zawsze o takim właśnie marzyłam. Także do zestawu ubrań i gadżetów z ulubionym kocurem, dołączył dziś czerwony zegarek. A tak na marginesie, to dziwny chłop z tego Świętego Mikołaja. Ani nie przyszedł ze mną pogadać, ani nawet mnie na kolana nie wziął.  Przyturlał się po zmroku i wlazł bez pukania. Słyszałam tylko w nocy jak zawiesił siateczkę na klamce, wysikał się i spuścił wodę w ubikacji 😛 Potem przedreptał po pokoju w dość charakterystyczny sposób i tyle go słyszeli. Przyznam, że to tuptanie przypominało mi tuptanie taty ale przecież tata spał…

Po śniadaniu poszłam z tatą na spacer, bo musiał odebrać sobie przesyłkę z poczty. Piękna pogoda w te Mikołajki, świeci słoneczko i spadł nawet pierwszy w tym roku śnieżek. Bardzo zimno nie jest ale idąc chodnikiem, skakałam sobie na zamarznięte kałuże, suuuuuper 😉 A taka byłam przejęta tym nowym prezentem, że cały czas rękę miałam zgiętą w łokciu w 90st. 😀 Oczywiście, rękaw kurtki musiał być naciągnięty sporo przed nadgarstkiem, nie za. Wszyscy musieli widzieć, jakiego sikora przyniósł mi Mikołaj pod poduszkę 😉 Żadnych rękawiczek.

Jędrek dostał pingwinka do kąpania. Wodę nalewa się z góry w dziurę w głowie, potem przelewa się do kolejnych wiatraczków, młynków i miseczek. Oj będziemy się dzisiaj pluskać razem, to przetestujemy pingwinka 🙂 U nas, to nawet pingwin będzie latał 😉 A naukowcy twierdzą, że nielot…

Przyjemnie jest dostawać prezenty 😉

Trzymajcie się cieplutko,

Zuza

Advertisements

3 responses »

    • moc prezentów podarował,
      białym puchem poczęstował.
      Ślisko strasznie, śnieżek prószy,
      wiatr omiata nasze uszy.
      Mikołaja to jest sprawa, draka taka, mała winka,
      że szóstego grudnia właśnie, podarował mi pingwinka.
      Zuzi Kitty podarował,
      Cukierkami poczęstował.
      I o późnej wszak już porze,
      Chłop już pewnie ledwo może,
      Worek bardzo ciężki dźwiga
      I od pracy się nie miga.
      🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s