godz: 17:20 data: 2011.12.12

Zwykły wpis

Witajcie,

Niedawno wróciłem ze żłobka. Kiedy wychodzę, ciemno, wracam też ciemno. Co za pora roku, jakoś to trzeba przetrwać.

Czas nadrobić troszkę zaległości. W sobotę byliśmy prawie cały dzień z tatą, bo mama poszła do pracy. Były zabawy, krzyki i wrzaski ale również błogi sen naszej trójki oraz spacer a po nim obiad na zmianę. Zaczęliśmy od najmniejszych i najmłodszych, czyli ja pierwszy, potem Zuzia a na końcu tata. Jak już byliśmy syci jak wilk w bajce o „Czerwonym kapturku”, to pospaliśmy się w mig. Każdy w swoim łóżeczku i tylko cisza… o jak było przyjemnie. Potem był moment, w którym dałem znać, żeby tata nie myślał, że będzie sobie tak leżał i leżał. Więc wstaliśmy wszyscy i… znów zabawa 😀

Niedziela upłynęła pod znakiem ziewania, odpoczywania i wielkiego „nie chce mi się”. No cóż, czasami tak już jest. Produktywnego nic nie zrobiliśmy, tylko wspólne tańce i wspólna zabawa klocuszkami Lego Duplo. Budowaliśmy piramidy, studnie i standardowo – farmę dla naszych zwierzaków. Do zakwaterowania były: kury, pies, konik, świnia, owieczki i kilka dzikich zwierzątek – lew i lwiątka, żyrafa, tygrys i panda 😉

Wczoraj się nie umyliśmy. Awaria wody na całej długości ulicy skutecznie nam przeszkodziła. Tata nawet chciał zabłysnąć i zgłosić ten fakt do Przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego ale najwyraźniej ktoś inny był pierwszy 😛 Zatem zasnęliśmy… i tak tkwimy do teraz. A że dzień za dniem zatacza ten sam krąg, to za moment nastąpi kolejna kąpiel 😉

Trzymajcie się ciepło !

Jędruś

Advertisements

13 responses »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s