godz: 12:05 data: 2012.02.06

Zwykły wpis

Witajcie,

Weekend minął, zaczynamy kolejny tydzień i o dziwo znów od poniedziałku 😀 Temperatura mocno minusowa, ale co tam, mróz kiedyś minie. Po zimie musi być wiosna, tak już jest zwyczajnie.

Sobotę i niedzielę spędziliśmy na Stoku, byliśmy u babci i dziadka – zostaliśmy nawet na noc z soboty na niedzielę. Wszystko przez to, że tata pojechał do Warszawy na szkolenie i nie było go cały weekend 😦

Dzisiejszy wpis jednak, nie będzie o szkoleniu taty, tylko o naszym nowym malunku na ścianie. Zapowiadany od dawien dawna Scooby-doo, zagościł na ścianie w naszym pokoju. Jest wielki, ogromy a dodatkowo namalowany na tyle wysoko, że nawet Zuzia do niego nie dostanie. Ma całe 100 cm wysokości i 50 cm szerokości – to przy Hello Kitty prawdziwy olbrzym. A że znajduje się po przeciwnej stronie od kocura Kitty, to boję się, żeby na siebie wzajemnie nie „warczeli” 😛 Malowanie Scooby-doo zajęło naprawdę bardzo dużo czasu. Wszystko było odpowiednio zaplanowane, a tata naprawdę musiał nieźle się nagimnastykować, aby efekt końcowy był taki, jak jest 🙂 Najpierw był szkic, potem kolorowanie, na końcu czarne elementy i wypełnianie. Nasz malarz jednak, nieskromnie twierdzi, że projekt posiada jeszcze wiele niedoskonałości, ale co tam 😉 To nie mistrzostwa świata w malowaniu na ścianie. Najważniejsze, że pokój zapełnia się w bajkowe postacie.

Kolejne zamówienie złożone przez Zuzię – Świnka Peppa, potem Fred Flinston J Farba jest, pigmenty zostały, więc nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy pomalowali dalszą część pokoju 🙂

Zamieszczamy zdjęcie naszego malowidła i czekamy na Wasze opinie – udał się, nie udał ?

Mnie osobiście bardzo się podoba, Zuzi i mamie również. Mam świadomość, że sama fotografia Scooby-doo nie odzwierciedla jego wielkości na tle pokoju, ale uwierzcie – jest duuuuuży, kolorowy, piękny 😀

A teraz  – PA PA

Jędrek

Advertisements

6 responses »

  1. „galeriosmakow”, nieskromnie muszę przyznać, że nie Ty pierwsza jesteś delikatnie zszokowana efektem 🙂 Co prawda, wysoko sobie postawił ów Mistrz poprzeczkę, ale miejmy nadzieję, że Peppa Pig i Fred Flinston, wyjdą równie okazale 🙂
    A tymczasem ciepło pozdrawiam w ten zimny podwieczorek 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s