14:48 data: 2012.02.27

Zwykły wpis

Hej, hej 🙂

Właśnie wróciłem ze żłobka i jesteśmy z mamą i Zuzią u babci i dziadka na Stoku.

Prócz tego, że moja kochana siostrzyczka ma katar i nie poszła dziś do przedszkola, nic szczególnego się nie wydarzyło. Wykorzystując tą sposobność, napiszę słów kilka o moich osiągnięciach w ostatnim czasie, bo troszku się uzbierało.

Zatem do rzeczy. Na pierwszy ogień idzie czynność, która u rodziców powoduje atak serca, przyspieszoną akcję serce, ewentualnie w wersji najmniej szkodliwej – chwilowe uczucie pieczenie i gorąca. Chodzi o wchodzenie na krzesła i łóżko. Najlepszym rozwiązaniem podczas wspinania jest, gdy leci jakaś muzyka. Wtedy mogę na tym krześle lub łóżku tańczyć uginając kolana – jest bosko, mama z tatą uważają inaczej 😛

No, to jeśli już o tańcach, to chyba będą moim hobby. Uwielbiam piosenki z Mini Mini – „Kaczuszki”, „Boogie Woogie” oraz wszystkie inne przeznaczone dla dzieci: „Dziadek Lulka farmę miał”, „Gruszka”, „Czarne jagódki”, „Krasnoludki” i wiele, wiele innych 🙂

Lubię też, gdy podczas tańców mogę coś przekąsić. A że komputer zwykle spoczywa obok miejsca, gdzie przechowujemy słodycze, to często moja ręka sięga właśnie tam. Do ulubionych moich przysmaków należą wszystkie rodzaje chrupków, paluszków, ciasteczek – najbardziej lubię maślane, no i czekoladki… mniami J Zuzia ma swoje ulubione używki – Kinder czekolada i Pingwinek, Rafaello i gumy Mamba. Ja tam niczym nie pogardzę, grunt żeby coś przeżuwać 😛 Na zdrowie mi to pewnie nie wyjdzie, dlatego rodzice skutecznie mnie hamują. Gdy tylko się odwrócą, wracam do podjadania 😀

Wczoraj tata zakończył szkic Świnki Peppy, więc pewnie lada dzień odbędzie się malowanie kolejnego dzieła ściennego.

PA

Advertisements

8 responses »

  1. Ciekawa jestem efektu końcowego Peppy ;d Pisząc o tych słodyczach zrobiłeś mi smaka i gdybym właśnie nie była po spożyciu miski jogurtu z owocami to pewnie rzuciła bym się na naszą skrytkę ze słodyczami ;d

  2. A ja mam właśnie obok w papierowych torebeczkach wiśnie w czekoladzie i agrest w czekoladzie, mniam 🙂 Kinder-kami i jajem z niespodzianką też nie pogardzę mimo, że jestem wiekowa :p

    Czekam na Peppę 🙂 i życzę zdróweczka !

  3. Jak ma się zzzuzia ,bo mnie katar nie opuszcza,a tak przy okazji pamiętam świetny wiersz z dzieciństwa Katar Pani Katarzyny J.Brzechwy…..kto to teraz pamięta…
    uciekam z podwórka by nie zostawiać Wam kataru
    😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s