21:10 data: 2012.04.29

Zwykły wpis

Hej 😉

Czy po dwóch dniach „żarówy” macie już dość wiosennej aury ? Przyznam szczerze, że dawno nie byłem taki zmęczony, jak po tych kilku słonecznych dniach. Wynika z tego, że zimno – źle, gorąco – też nie za dobrze 😀 Ciężko dostosować się do naszych zachcianek 😉
Weekend obfituje w wiele ciekawych i przyjemnych doświadczeń. Zaczniemy może od tego, że tylko zdjęliśmy kurtki, bluzy, swetry i od nowa jesteśmy okrutnie pociągający. To już chyba nasza natura… ale nieważne, jakoś to przeżyjemy.
W piątek zaczęło się wszystko od roweru. Tata pojechał po Zuzię do przedszkola i wszyscy się patrzyli, jak na wariatów 😉 Była wycieczka rowerowa do babci Marzeny, zakup lodów oraz szybkie rozeznanie w temacie wesołego miasteczka. No właśnie – głośne, kolorowe i drogie. Takimi przymiotami można nazwać ulubione miejsce zabaw pewnie każdego dziecka. Lunapark „Bajka”, bo taką ma nazwę to miasteczko, jest lunaparkiem tylko w nazwie. Trudno odnaleźć wspólne cechy „Bajki” i innych – prawdziwych, światowych wesołych miasteczek. A nie… no jest jedna wspólna część, która łączy je wszystkie – możliwość pozostawienia góry pieniędzy, bo każdy, nawet najdrobniejszy występek, to koszt od 5 zł… do 30 🙂 A pojeździć by się chciało samochodzikiem i pokręcić na karuzeli, trochę tu, troszkę tam. Dlatego musieliśmy wszystko robić z umiarem, z wyczuciem i z własnym sumieniem. Jest również miejsce dla łakomczuchów, gdzie można sobie kupić watę cukrową, lody, gofra lub przy nadmiarze gotówki zainwestować w balony napompowane helem, albo ustrzelić jakiegoś bażanta na strzelnicy. Wrzucamy zdjęcie taty i Zuzi z jazdy samochodzikami, świetna zabawa 😉
Wczoraj, zaraz po śniadaniu, Zuzia pojechała z tatą rowerem do sklepu i kupili nowy kask na rower. Wracając zajrzeli też do lodziarni. Nie trudno się domyśleć, co kupili, w jakiej ilości i jakiego koloru 😉 Zatem sezon dla „lodożerców” został oficjalnie rozpoczęty.
Dziś tata wyruszył na dalszą trasę, my zostaliśmy z mamą w domu. Popołudniu była zmiana. Tata zabrał nas na huśtawki a mam pojechała sobie na rowerek. Wykąpani i nakarmieni, idziemy lulu !

PAPA

Reklamy

7 responses »

  1. A gdzie zdjęcie Zuzi z truskawkową kuleczką ?! Jest cudowne 🙂 Przyznam, że wczoraj nie chciało mi się stać w ogromnej kolejce za kuleczkami w lodziarni (z kolorem podobnie jak u Was), więc wybraliśmy szybszą opcję – lody włoskie 🙂 Pozdrawiam całą Rodzinkę ! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s