09:22 data: 2012.05.23

Zwykły wpis

Witajcie,

Ciepło, wręcz gorąco. Zielono na horyzoncie, powyżej niego błękitna granica, na której raz na jakiś czas pojawia się puchaty i biały obłok. Krótkie gatki i luźna koszulka, rewelacja – właśnie na to tak długo czekałem. Zaczynamy sezon na sandały – tylko pamiętajcie bez skarpet 😛 Zaczęliśmy również sezon na „a co to było”, czyli niezidentyfikowane obiekty latające i machanie rękoma w dziwnych sytuacjach. Samoloty i helikoptery to przy tych dziwolągach jest „Pikuś”. Jedne opancerzone, jakby leciały na wojnę, małe, drugie duże, inne szeleszczące albo bzyczące. Pstrokate, kolorowe albo szarobure… tragedia 🙂 Gryzą, kąsają, straszą swoją obecnością. Ale są też truskawki, no i arbuzyyyyyyyyy 😀
Ostatnio pisałem, że bezsprzecznie zbliżamy się do czerwca. Wczoraj kurier przywiózł wielką paczkę 🙂 Ciekawe… ciekawe co się w niej znajduje. Mam kilka koncepcji ale wstrzymam się z komentarzem. Mam tylko nadzieję, że to prezenty na dzień dziecka a nie coś innego 😀 Jeśli jesteśmy w temacie prezentów, to tata kupił Zuzi puzzle Scooby-Doo. W jednym pudełku aż 3 obrazki do układania. Każdy inny i każdy z nich o innym stopniu trudności. Zuzik lubi takie łamigłówki, tylko wkurza się, gdy przez dłuższy czas nie może dopasować jednego elementu do drugiego. I wtedy właśnie pojawia się pomocna ręka taty, który swego czasu był „uzależniony” od tego zajęcia.
W poniedziałek i wtorek byliśmy w domu z mamą sami, no może nie tyle sami, bo babcia Grażyna była z nami, tata pojechał do Warszawy na jakieś szkolenie. Był późny wieczór, gdy wrócił wczoraj do domu. Ja już spałem, Zuzia wytrwała do samego końca na swojego „tatunia” 😉 Zapomnieliśmy ostatnio napisać, że wiele znaków wskazywało na to, że będzie w przedszkolu u Zuzi przedstawienie dla mamy i taty. Były nowe wierszyki, piosenki i gesty. No właśnie, a przedstawienie jest już jutro, więc mamo i tato – szykujcie chusteczki, ha ha 😉 Gwarancja „gry” z uczuciami, „świeczek w oczach”, ściśniętej krtani i sinusoidalnych fal na przemian – zimna i gorąca. Tacy naturalni aktorzy, jakimi są dzieci, nie rodzą się w żadnych szkołach i teatrach. My już tacy jesteśmy, z natury, to fakt ! Każde przedstawienie, to wielki zastrzyk emocji, rodzice są bardzo dumni ze swoich pociech a my cieszymy się, że się podobało. Opiszemy relację z jutrzejszego wydarzenia na blogu.

PA

Reklamy

5 responses »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s