Przechwyciliśmy kilka zdjęć z zumby. Wszystkich nie sposób zamieścić, więc wybierzemy takie, na którym widać jak się bawiliśmy – tym razem wszyscy, nie tylko Paciorki. Zamieścimy zdjęcie z rozgrzewki. Zabawa polegała na tym, aby gdy gra muzyka tańczyć, gdy będzie zatrzymana – schować się na macie. Czy mi się udało ?? Oceńcie sami ![]()
Echa ostatniej imprezy są takie, że uczestnicy liczą na kolejną zorganizowaną akcję… Nieobecni dopytują „kiedy następny raz?”. No w sumie nie mamy nic przeciwko ![]()
Pogoda w kratkę, raz zawieje, raz pokropi. Słońce przebija się przez wielkie, puszyste chmury i tak jak dziś, udało się oblać Kielce przyjemną, słoneczną pogodą. Niektórzy pewnie już zerkają na weekendową prognozę i tu o dziwo – ma być ładnie J
Wczoraj zawitaliśmy po przyjeździe z przedszkola i żłobka do babci Marzeny, bo przyjechała tam ciocia Ola z Fifkiem i Kalinką. Pobawiliśmy się tylko chwilę, bo było już późno i trzeba było wracać do naszych czterech kątów. Potem ciepła kolacja, piżamka sama na mnie wskoczyła i po chwili ten błogi stan, chyba pozytywny dla każdego domownika. Dla mnie, bo mogę odpocząć i się zregenerować, dla pozostałych – bo cisza i spokój J
Dzisiaj już piątek, ostatni raz w tym tygodniu poszedłem do żłobka… W szatni spotkałem Michalinę – koleżankę z grupy. Tata zmienił mi buty na trepki, zdjął bluzę i już po chwili za rękę wędrowaliśmy razem z Michaliną do pozostałych dzieci. Pani mnie dzisiaj pochwaliła, jaki jestem przystojniak, bo miałem założoną koszulę i ogrodniczki. Wystarczy założyć dobre wdzianko i dziewczyny moje ![]()
Jutro wieczorem zostajemy z tatą, mama wybywa z koleżankami a my, jak na najlepszych kumpli przystało, będziemy oglądać finał Ligi Mistrzów. Szkoda tylko, że moja ulubiona drużyna, FC Barcelona nie wystąpi w tym zacnym meczu. Może za rok ![]()
Patrzę w kalendarz i widzę, że wielkimi krokami zbliża się 1 czerwca… nic więcej nie będę pisał, tym bardziej sugerował
PA









